
Nie ma sporu o sens i atrakcyjność tej inicjatywy, spierać się można co najwyżej o ojcostwo sukcesu. Noc Muzeów po raz pierwszy odbyła się w 1997 roku w Berlinie, rok potem w Amsterdamie i Paryżu, były to jednak pojedyncze inicjatywy.
Dopiero w 2005 roku francuscy muzealnicy rzucili hasło, by choć raz na dwanaście miesięcy szacowne eksponaty nie musiały wpadać w letarg wczesnym popołudniem, ale pokazywane były zwiedzającym nawet po północy. Europa wpadła w zachwyt; dziś trudno zliczyć placówki, które do tej zabawy się przyłączyły. W wielu miastach to już nie tylko wycieczka do muzeum w nietypowych godzinach, ale możliwość uczestniczenia w imprezie, na którą składają się również odczyty, koncerty, inscenizacje, zajęcia praktyczne, a nawet.... degustacje.
Noc Muzeów pomyślana była jako atrakcja turystyczna lub promocyjna.
W tej mierze spełniła oczekiwania; wielu zwiedzających wracało na
kolejne wystawy już bez specjalnej zachęty. Oczywistym magnesem jest
fakt, że większość imprez jest tej nocy bezpłatna, ale nie to okazało
się najważniejsze. Polakom przeszkadza anachroniczny sposób
funkcjonowania muzeów, zwykle zamykających podwoje koło godz. 17, a w
weekendy kuriozalnie - jeszcze wcześniej! Dla ludzi pracujących często
stanowi to barierę nie do pokonania, korzystają więc ochoczo z nocnego
zaproszenia.
Coś się jednak zmienia, w całej Europie zresztą. W Rzymie, sprowadzona z Francji wystawa impresjonistów przez ostatnie trzy dni czynna była do północy. A Kraków już w ubiegłym roku prócz Nocy Muzeów urządził wielką Noc Teatrów. Cieszyła się takim zainteresowaniem, że wejdzie na stałe do programu propozycji turystycznych miasta.
W naszym regionie od początku akcji instytucje muzealne traktują Noc Muzeów jak własne święto, a personel przechodzi sam siebie, by gościom pokazać jak najwięcej. Tej nocy bite są zresztą rekordy frekwencji.
Muzeum Śląskie w Katowicach swój wieczór (g.18 - 24) zatytułowało "Metropolis". W scenariuszu, prócz zwiedzania "codziennych" wystaw, znalazły się imprezy, związane z prezentacją śląskich miast - wykłady, spotkania z malarzami i fotografami, a nawet Festiwal Filmowy YouTube i Muzeum Śląskiego pt. "Moje miasto, moje życie...". Kto ciekaw innych doznań, ten z pewnością odwiedzi fotoplastykon, Pracownię Konserwacji Zabytków i Dział Archeologii. Tak będzie w siedzibie Muzeum Śląskiego, przy al. W. Korfantego 3, ale równie interesująco zapowiada się wizyta w miejscu, gdzie planowana jest budowa jego nowego gmachu. Na terenie dawnej kopalni Katowice, już od g. 15.00, można zwiedzać z przewodnikiem szyb Bartosz, a od g. 20.00 słuchać koncertu zespołu akordeonowego.
Fantastyczne spotkanie czeka tych, którzy przyjdą do Centrum Scenografii Polskiej Muzeum Śląskego (pl Sejmu Śląskiego 2). Będą mogli obejrzeć wystawę prac scenograficznych Leszka Mądzika, a potem (od g.20 do 24) uczestniczyć w warsztatach, prowadzonych przez artystę osobiście!
Koniecznie trzeba też wpaść do Muzeum Historii Katowic (ul. Szafranka). Dla zainteresowanych dziejami regionu przygotowano tu imprezy związane z Rokiem Wojciecha Korfantego (quiz historyczny, prelekcję i wystawy). Można też będzie przenieść się w "lata dwudzieste, lata trzydzieste", czyli obejrzeć wystawę portretów Józefa Kidonia, pokaz mody retro lub zrobić sobie zdjęcia w stylowych wnętrzach. Dla tych wreszcie, którzy czują w sobie duszę artysty, Muzeum Historii Katowic przygotowało warsztaty: rysowania portretu i karykatury oraz i robienia biżuterii.
Noc Muzeów w Gliwicach ma już swoich wielbicieli,którzy przyjeżdżają tu nawet z okolicznych miast. Nic dziwnego - wszystkie oddziały Muzeum w Gliwicach prześcigają się w przygotowywaniu atrakcji. Wśród tegorocznych szczególnie polecamy wystawę zabytków, poddanych konserwacji w ostatnim czasie, w między nimi "srebrną sakiewkę wizytową, ozdobioną naturalnymi szafirami"! Ale dziać się będzie wiele, w wielu miejscach. Po Willi Caro hasać będą duchy jej byłych mieszkańców, na licznych wystawach stałych pokazane zostaną nowe eksponaty, a dzięki współpracy z Instytutem Informatyki Teoretycznej i Stosowanej PAN, zwiedzający poznają proces powstawania wirtualnego magazynu muzealnego.
A dla wszystkich, którzy rozsmakują się w wieczornym zwiedzaniu mamy
dobrą nowinę: Muzeum w Sosnowcu swoją Noc organizuje 23 maja, co
oznacza, że za tydzień mamy szansę na kolejną wycieczkę. Tym bardziej,
że do sosnowieckiej placówki można będzie dojechać bezpłatnie spod
dworca PKP. <www.naszemiasto.pl>