
Między Katowicami a Rybnikiem od niedawna kursują nowe busy. Są szybsze od pociągów, zapewniają większy komfort niż PKS, a przede wszystkim - mkną autostradą.
Kto chce jechać z Katowic do Rybnika, musi się
nastawić na spóźniające się pociągi, jeżdżące objazdami autobusy i podróże,
które zamiast planowanej godziny trwają trzy, a nawet cztery. Czy firma Inter
ze Strzelec Opolskich, specjalizująca się w transporcie autobusowym, zmieni
sytuację?
Kilka tygodniu temu przewoźnik stworzył nową linię z Katowic do Rybnika, którą
oparł na prostym założeniu: busy jadą tylko autostradą A4 i otwartym niedawno
odcinkiem autostrady A1 z Sośnicy do Bełku. Pierwszy kurs już o godz. 5,
ostatni tuż po 22.
Podróż z Katowic do Rybnika trwa około 50 min - dużo
krócej niż pociągiem i autobusem. Bilety kosztują 10 i 8 zł (ulgowy), a
niebawem będzie można kupić też miesięczne za 320 i 201 zł (ulga 37 proc.).
Ceny u nowego przewoźnika są więc wyższe niż oferta kolei i PKS-u, ale na brak
klientów Inter na razie nie narzeka. - Sporo miejsc w naszych busach jest
zajętych - mówi Dariusz Pieczara, szef spółki.
Opinie Pieczary potwierdzają podróżni. Michał Przewoźnik, jeden z pasażerów
linii Katowice - Rybnik, mówi, że busem jechał już trzy razy. - Mają fajnie
ułożony rozkład, ale cena mogłaby być trochę niższa - mówi.
Niestety, na obniżkę chyba nie ma co liczyć, bo przewoźnik zdaje sobie sprawę
ze słabości konkurencji. W nowym rozkładzie jazdy PKP (wejdzie w życie 12 grudnia)
znikną dwa pociągi z Rybnika do Katowic - o godz. 6.10 i 6.40.
Źródło: Gazeta Wyborcza Katowice