
Kiedyś Katowice słynęły z nocnych iluminacji.Dominik Tokarski ze Stowarzyszenia „Moje Miasto” chce, by najcenniejsze neony ocalały w Ogrodzie Światła - galerii neonów, ktora ma powstać na uliucy Tylnej Mariackiej.
„Junior” będzie uratowany, na odsiecz czekają jeszcze
„Orbis” i… „Katowice”. „Katowice” już raz złamano… na wysypisku. Kolejnych
„Katowic” Dominik Tokarski ze Stowarzyszenia „Moje Miasto” już nie odpuści. O
co chodzi? O neony, z których przed kilkudziesięciu laty słynęła stolica
województwa. Tokarski przed dwoma laty zainicjował akcję ratowania katowickich
neonów. Stolica województwa w PRL nazywana było miastem tysiąca neonów.
– Pójdziemy spacerkiem do ronda, wśród neonów i gwiazd, nasze miasto nocą
wygląda pięknie jak żadne z miast – śpiewał Jerzy Połoński, aktor i
kabareciarz, opiewając błyskające neonami Katowice.
Połoński pewnie widział m.in. neon, który od kilkudziesięciu lat stoi na dachu
domu handlowego „Junior” w pasażu przy alei Korfantego. W piątek będą go
ściągać pracownicy firmy Neon Irsa. Do niedawna neony na dachu były dwa. Gdzie
się podział drugi? Nie wiadomo. Ten ocalały, odnowiony, trafi do Ogrodu Światła
– galerii neonów, która z inicjatywy Tokarskiego ma powstać na ulicy Tylnej
Mariackiej.
Galeria – wielka kratownica, na której będą zawieszone odtworzone albo
odratowane neony – wpisuje się w starania Katowic o tytuł Europejskiej Stolicy
Kultury 2016. Instalacja jest właśnie projektowana.
– Chcemy, aby rozbłysła już w przyszłym roku – mówi Tokarski. Chce też ocalić
neon „Orbis” z nieczynnego hotelu Silesia oraz „Katowice” z przebudowywanych
peronów dworca PKP. Nie jest łatwo. Kolej pozwoliła mu zabrać wszystkie osiem
(po dwa na peronach). Ale kiedy ruszyły roboty na peronie pierwszym, neony
zniknęły. Tokarski odnalazł jeden na zapleczu budowy przecięty na pół,
powyginany i na pewno już nie do „odpalenia".
Dziś neony powoli wracają doKatowic. Tokarskiemu udało się namówić miasto na
zakup i montaż wielkiego neonu nad Centrum Informacji Turystycznej oraz 21
neonów z logo ESK, które znajdują się przy wjazdach do miasta oraz w centrum,
jest też neon nad Teatrem Ateneum.
Źródło: slask.naszemiasto.pl