
Jeśli wierzyć słuchaczom radiowej "Trójki", w 2010 roku było pięć bardzo ważnych wydarzeń kulturalnych: Open'er Festival, Miesiąc Fotografii w Krakowie, otwarcie polskiego pawilonu na Expo 2010 w Szanghaju i - uwaga - Off Festival i Tauron Nowa Muzyka. Takie są przynajmniej wyniki plebiscytu programu "Radiowy Dom Kultury", gdzie festiwale ze Śląska zajęły kolejno drugie i trzecie miejsce.
Zaskoczeni? Gazeta Wyborcza nie. Nie zdziwiłoby nas
nawet, gdyby Off czy Nowa Muzyka znalazły się na samym szczycie. Bo powiedzmy
sobie szczerze - Open'er to dobrze skrojony i sprzedany, ale komercyjny
festiwal. Każdy, kto przyjedzie do Gdyni, dostanie to, czego szukał - potężną
dawkę dobrej zabawy. Ale czy wyjedzie stamtąd z jakimś muzycznym odkryciem? Bo
i czego? Pearl Jam czy Cypress Hill?
Tymczasem Off Festival i Tauron w swoim line-upie mają artystów znanych
najczęściej tylko niestrudzonym przeszukiwaczom internetu, czyli mówiąc
prościej - freakom. Ale dzięki temu, wychodząc z takich koncertów, myślimy:
"Muszę zdobyć ich płytę i przesłuchać na spokojnie". Poza tym Open'er
to produkt, który gładko dopasuje się do każdego miejsca. Gdyby nie mógł się
odbywać w Babich Dołach, mógłby przenieść się gdziekolwiek. Off Festival, choć
też przeniesiony z Mysłowic do Katowic, trwa na Śląsku, bo stąd jest jego
twórca Artur Rojek. Od dwóch lat trudno też sobie wyobrazić Nową Muzykę gdzie
indziej niż w cieniu wieży wyciągowej dawnej kopalni Katowice.
W plebiscycie "Trójki" na krótkiej liście nominowanych był jeszcze jeden śląski festiwal - Ars Cameralis. On najbardziej z nich wszystkich jest festiwalem odkryć - muzycznych, artystycznych, literackich i teatralnych. Wszystkie trzy imprezy łączy teraz wspólny cel - wszystkie pracują na tytuł Europejskiej Stolicy Kultury 2016 dla Katowic. Gdyby to zależało od słuchaczy i internautów, mielibyśmy spore szanse już teraz.
Źródło: Gazeta Wyborcza Katowice