Wielka Orkiestra stroi instrumenty przed wizytą w Guido i WPKiW

19. Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy rozpocznie się w tym roku w Zabrzu, gdzie z podziemi kopalni Guido wyjedzie Jurek Owsiak. Potem Finał przeniesie się do WPKiW. - To będzie show, jakiego Polska jeszcze nie widziała - przekonywał w piątek w Chorzowie szef Orkiestry.

Wydrukowano już 30 mln serduszek, zebrano wielką liczbę przedmiotów na licytację, zarejestrowano półtora tysiąca sztabów i 120 tys. wolontariuszy, zaplanowano 138 imprez zamkniętych. - Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy dzięki mediom od początku toczyła się z rozmachem - mówił Owsiak, który w chorzowskim hotelu Arsenal Palace przedstawił cele 19. Finału WOŚP: - Gramy na zakup sprzętu dla dzieci z chorobami urologicznymi i nefrologicznymi.

Sprowadzeniu Owsiaka na Górny Śląsk przysłużył się prof. Marian Zembala, dyrektor Śląskiego Centrum Chorób Serca w Zabrzu. - To pan profesor namówił nas do wysłania zaproszenia Jurkowi Owsiakowi. Po prostu pozytywnie nas do tego zakręcił - przyznała Małgorzata Mańka-Szulik, prezydent Zabrza. Z tutejszej kopalni Guido Owsiak w niedzielę pojedzie do gospodarza tegorocznej Orkiestry, czyli Chorzowa.

Wolontariuszy od godziny 10 będzie można spotkać m.in. w Wojewódzkim Parku Kultury i Wypoczynku, gdzie rozpocznie się już piąty bieg "Policz się z cukrzycą". Będą też konkurs rzeźbienia w śniegu i lodzie, wyścig psich zaprzęgów, a na bocznym boisku Stadionu Śląskiego reprezentacja Śląska zmierzy się z drużyną oldboyów Ruchu Chorzów i Górnika Zabrze. Swoje umiejętności zaprezentują też strażacy, a ratownicy medyczni będą uczyli zasad pierwszej pomocy.

Na scenie ustawionej na tle zoo pierwsze zespoły pojawią się już o godz. 13. O 15.30 zagra grupa Dżem, a po niej zespoły Pectus i Feel. - Dzięki ustaleniom z KZK GOP do parku będzie można dojechać bezpłatnie, m.in. dodatkową linią "N" - namawia do wzięcia udziału w zabawie Andrzej Kotala, prezydent Chorzowa. Razem z prezydent Mańką-Szulik zachęcał też do licytowania przedmiotów przekazanych przez miasta i mieszkańców. Wśród najciekawszych znalazły się m.in. ostatnie krzesełko chorzowskiej Elki, odmalowany w hipisowskie barwy 13-letni maluch (na chodzie), wagonik węgla ofiarowany przez Katowicki Holding Węglowy oraz piłka z podpisem Marcina Gortata.

Źródło: Gazeta Wyborcza Katowice


ostatnia aktualizacja: 2011-01-07
Komentarze
Polityka Prywatności