Gzie powstanie Centrum Nauki "Skłodowska-Curie"?

Do tej pory myślano, że Centrum Nauki "Skłodowska-Curie" powstanie Wojewódzkim Parku Kultury i Wypoczynku w Chorzowie. Dziś już wiadomo jednak, że nowym miejscem na Centrum są tereny tzw. osi kultury w Katowicach.

O budowie tej placówki mówiło się od dawna, jednak plany zaczęły się krystalizować dwa miesiące temu. Po otwarciu warszawskiego "Kopernika", najnowocześniejszego u nas interaktywnego i multimedialnego "muzeum wiedzy", grupa śląskich naukowców pod kierownictwem prof. Alicji Ratusznej z Uniwersytetu Śląskiego ogłosiła, że też zaczyna działać.

Inicjatorzy chcą, by placówka mieściła się na terenie po dawnej kopalni Katowice, nieopodal projektowanych tu innych instytucji: nowej siedziby Muzeum Śląskiego, Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia, Międzynarodowego Centrum Kongresowego oraz Teatru Wielkiego Opery i Baletu, które razem ze Spodkiem mają tworzyć "wyspę kultury". Propozycja nie spodobała się Arkadiuszowi Godlewskiemu, przewodniczącemu katowickiej rady miejskiej, a jednocześnie dyrektorowi WPKiW, który uważa, że lepszym miejscem dla Centrum będzie jego park.

W czwartek Michał Luty, wiceprezydent Katowic, jeden z 32 członków założycieli zarejestrowanego właśnie Katowickiego Towarzystwa na rzecz Budowy CN S-C, wykluczył taką możliwość. - W Wolfsburgu centrum nauki zlokalizowane jest na terenach poprzemysłowych, w Walencji na obszarze poportowym. Ideą takich inwestycji jest ożywienie przestrzeni wymagających rewitalizacji, a nie zajmowanie terenów zielonych - wyjaśniał Luty.

Jan Kubec, architekt z Rudy Śląskiej, który projektował warszawskiego "Kopernika", a teraz włączył się w tworzenie "Skłodowskiej", twierdzi, że dla katowickiego Centrum wymarzona byłaby należąca do urzędu marszałkowskiego działka, sąsiadująca z nową siedzibą Muzeum Śląskiego. Jeśli marszałek Adam Matusiewicz nie zechce jej przekazać, to miasto przekaże na ten cel swoją: jest 200 metrów dalej, przy ul. Olimpijskiej, obok przyszłej siedziby NOSPR.

Prof. Ratuszna, prezes towarzystwa, zapowiada, że jeszcze przed wakacjami zostanie powołana rada programowa. W jej skład wejdą naukowcy i nauczyciele, którzy mają zadbać o to, by w centrum znalazło się miejsce dla różnych dziedzin nauki - ścisłych i humanistycznych - szczególnie tych najprężniej rozwijających się na Śląsku, jak medycyna czy nanotechnologia. Do końca roku, najpóźniej do wiosny, ogłoszony ma zostać również konkurs na projekt budowlany.

Towarzystwo już zawnioskowało o przyjęcie do ESCITE (Europejskiego Stowarzyszenia Centrów Nauki i Muzeów Przyrodniczych), które zrzesza obiekty tego typu w Europie.

Twórcy katowickiego centrum nie chcą, by działało ono w izolacji od otoczenia, dlatego wspólnie z m.in. Planetarium Śląskim, powstającą w Zabrzu Doliną Węgla czy rewitalizowanym bytomskim szybem Krystyna zamierzają przygotowywać wspólne projekty i "podsyłać sobie" gości, zachęcając do aktywnego zwiedzania regionu. Centrum kosztować ma 400-500 mln zł, o większość towarzystwo będzie zabiegać w Unii Europejskiej. Lutemu marzy się, by zostało otwarte w roku 2016, co byłoby dodatkowym atutem, gdyby Katowicom udało się zostać Europejską Stolicą Kultury.

Źródło: katowice.gazeta.pl


ostatnia aktualizacja: 2011-04-08
Komentarze
Polityka Prywatności