Komornik zajął konta teatru.

Pracownikom legnickiego Teatru im. Modrzejewskiej grożą dwa miesiące bez wypłat. Komornik zablokował wszystkie konta placówki, by ściągnąć 238 tysięcy złotych należności.

-Komornik działa na zlecenie organu prowadzącego, czyli legnickiego urzędu miasta - tłumaczy Mariola Hotiuk z Teatru Modrzejewskiej. - To tak, jakby rodzic zabierał własnemu dziecku jedzenie - dodaje.

Pracownicy "Modrzejewskiej" twierdzą, że to efekt wieloletniej niechęci prezydenta do teatru, znanego w całej Polsce z takich sztuk jak "Ballada o Zakaczawiu", "Made in Poland", "Wschody i zachody miasta" czy "Dziady". Trzy lata temu prezydent Legnicy Tadeusz Krzakowski próbował nawet odwołać ze stanowiska dyrektora teatru Jacka Głomba. Nie zgodziło się na to środowisko kulturalne.

Dyrektor od lat nie kryje swoich sympatii dla Platformy Obywatelskiej, a w ostatnich wyborach na prezydenta miasta popierał nawet przeciwnika Krzakowskiego - Roberta Kropiwnickiego. Prezydent Legnicy nie chce na razie komentować sprawy. Przyznaje, że komornik działał na zlecenie służb finansowych urzędu miasta, ale nie było to spowodowane niechęcią. - Jako starostwo mamy obowiązek ściągania zobowiązań na rzecz Skarbu Państwa - tłumaczy Tadeusz Krzakowski Chodzi o zaległości z lat 1999-2002. W latach 90. Centrum Sztuki - Teatr Dramatyczny kupiło trzy budynki w mieście: stary ratusz, w którym dziś mieści się administracja placówki, scenę główną i budynek Wojewódzkiego Domu Kultury. Do 1999 roku zakup spłacał do Skarbu Państwa wojewoda legnicki.

Po likwidacji województwa Teatr przeszedł pod opiekę miasta. Ono jednak nie przejęło jego zobowiązań - 17 tys. zł rocznie. Do 2002 roku dług urósł do 70 tys. zł. Dziś wraz z odsetkami wynosi 238 tys. zł. <www.legnica.naszemiasto.pl>

ostatnia aktualizacja: 2008-06-14
Komentarze
Polityka Prywatności