
Różnie można ocenić Auto Moto Show, targi-nietargi motoryzacyjne, które odbyły się w miniony weekend w katowickim Spodku. Z jednej strony, ekspozycje samochodów dało się obejść w ciągu zaledwie godziny, ale z drugiej strony, chyba ważniejszej, na nie-stołecznej (czyli nie-warszawskiej) imprezie mieliśmy kilka ważnych premierowych prezentacji, które podniosły rangę Auto Moto Show do miana wydarzenia.
Swoje premiery w Polsce miały piękny, jak to Alfa Romeo, kabriolet Spider, BMW 3 coupe oraz Subaru Tribeca. Najistotniejsze jednak z punktu widzenia konsumentów motoryzacji były premierowe objawienia Suzuki SX4 i jego bliźniaka (nie jednojajowego) - Fiata Sedici. Bo tak to już jest, że pamiątkowe zdjęcia robimy sobie przy Lamborghini (po raz pierwszy w Polsce), albo w Nissanie 350Z, a o konkretach rozmawiamy w odniesieniu do samochodów będących w zasięgu naszych portfeli.
Nowatorski pomysł Suzuki, by w jednym samochodzie połączyć zalety sportowego kompaktu z właściwościami auta segmentu SUV, można uznać za udany, co potwierdzali zwiedzający spotkani przez nas na stoisku Japan Motors. Ale na razie tylko „na oko”, bo jazdy testowe, które faktycznie zweryfikują opinię na temat SX4, będzie można odbyć dopiero w październiku, kiedy samochód trafi do salonów. Jeszcze dłużej, bo do stycznia, przyjdzie nam czekać na Fiata Sedici. I mimo, że do premiery handlowej pozostało tak dużo czasu, firma zdecydowała się pokazać ten samochód, gdyż jak uzasadnił dyrektor Fiat Auto Poland Wojciech Halarewicz, rynek śląski jest dla Fiata bardzo ważny.
Nie mniejsze niż samochody zainteresowanie (i emocje) budziły prezentacje tuningowe i car audio, a także hostessy. Gdy słyszałam dyskusje, czy dziewczyna ze stoiska VW ma dłuższe nogi niż ta z Alfy, albo czy Martyna z Japan Motors, to ta Martyna - wicemiss World Bikini, to zastanawiałam się nawet czy aby w przypadku hostess emocje nie są większe.
Katowicki Spodek faktycznie był pełen samochodów, ale głównie dlatego, że jest za mały na tego typu prezentacje. Liczba samochodów przypadających na każde
Kamila Dzika









