3 października 2008 (piątek)
(Archiwum)

Świat, który odchodzi - Bytom

Ciasne uliczki, zniszczone domy i opuszczone fabryki – to Bytom, który przedstawia na swoich fotografiach Martin Langer. Wystawa jego prac odbędzie się w Bytomskim Centrum Kultury między 22 sierpnia a 3 października.

24 prace pokażą życie miasta widziane oczami Martina Langera, człowieka, który urodził się w jednej ze starych dzielnic Bytomia, wychował na Rozbarku, Bobrku i w pobliżu Klajnfeldu, a który w latach siedemdziesiątych opuścił Polskę by zamieszkać na stałe w Niemczech.

Fotografie Landera pozwalają zanurzyć się w świat uliczek, placów i podwórek przemysłowego Śląska. Przedstawione na nich obiekty są często zniszczone, zaniedbane, opuszczone. Bytom widziany jego oczyma ma się nijak do tego przedstawianego w oficjalnych folderach.

Dlaczego więc Langer skupia się na tych pozornie nieciekawych obiektach? Jak sam mówi: Bo mają charakter, są autentyczne, a ślady które na sobie noszą świadczą o ich historii.

Nie wiem czy Bytom byłby dla mnie jeszcze Bytomiem, gdyby go we wszystkich kątach wycackano i odnowiono. Życzę sobie jednak, żeby pewne charakterystyczne miejsca zostały godnie zachowane i utrzymywane, bo uważam że największy skarb Bytomia, to jego zabytki – mówi Langer dając do zrozumienia, że nie zawsze nowa, betonowa kostka jest tym, co powinno stanowić o mieście.

Martin Langer urodził się w Bytomiu, w 1978 roku wyjechał do Niemiec. Zanim zajął się fotografią, był malarzem-abstrakcjonistą. Jego prace wystawiane były min. w Dortmundzkiej Galerii Tijani (2000 r.), w Ratuszu w Froendenbergu (2002 r.) oraz w Dortmundzkiej Artote. Pierwsza wystawa fotograficzna artysty ("Bobrek z epoki sepii w czerń i w biel") odbyła się w czerwcu tego roku na rynku w Bytomiu.


ostatnia aktualizacja: 2008-08-18
« powrót
Komentarze
Polityka Prywatności